poniedziałek, 10 marca 2014

Loopsik :)

Zaskakują mnie nasze SH - pozytywnie oczywiście:)
Tam gdzie zawsze lalki - nic nie ma. Tam gdzie rzadko, oprócz maskotek coś bywa - następuje wysyp różności lalkowych :)
Siedzę sobie w tym SH, grzebię w czeluściach skrzyni i wyciągam : o barbarka, o klonik Hong Kong, regionalka, dwojaczki  itd.   i miska mi się śmieje z radości. Patrzy na mnie dzieciaczek - dwulatek na oko, patrzy i mówi: "ale nie wolno tyle kupować, naprawdę nie wolno", tłumaczę małemu , że mi wolno i pieniążki mam, bo duża już jestem.... Mały dalej, że nie wolno "bo nic nie zostanie":)
Oj jak się cieszę, że jednak już mi wolno:)

Dzięki temu zagościł u mnie Loopsik :)

Wyłowiłam go w stanie brudnym , dodatkowo pomazany został kredkami i mazakami.




Wszystkie zabrudzenia ładnie (choć miejscami widać lekkie ślady zużycia) zeszły i Loopsik cieszy moje oczy:)






Nie bardzo widać, ale na pyszczku ma delikatnie namalowane piegi.









12 komentarzy:

  1. oj bo to taki był sobie Loopsik "ćwiczebny"
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. No proszę, ja też uważam, że nie wolno tyle kupować, bo ...
    dla mnie nic nie zostanie.:)

    OdpowiedzUsuń
  3. A dla mnie nigdy nic nie zostaje, więc u nas chyba wolno tyle kupować... ubranko i cały Loopsik kochane!

    OdpowiedzUsuń
  4. Przed Paskudnymi Bachorami absolutnie WSZYSTKO NALEŻY wykupić hehe ;)
    Fajnie że Lalaloopsy goszczą w SH ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajnie:)
      W jednym SH widziałam samo loopsikowe ciałko bez głowy:( potem żałowałam, że nie zabrałam.

      Usuń
  5. Jaka kolorowa! Wygląda jakby była zrobiona z plasteliny :) Zabawne, że u mnie w domu, największym fanem Loopsów jest mój synek ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Loopsiki są naprawdę fajne: mają żywe kolory, śmieszne pyszczki, guzikowe oczka - myślę, że dlatego się dzieciakom podobają bez względu na płeć:)

      Usuń