piątek, 22 maja 2015

Z Hiszpanii cz.2

Kontynuacja postu poprzedniego...

Druga laleczka jest też pięknie wykonana, choć wydaje mi się mniej fikuśna niż poprzednia.

Przede wszystkim jest ciutek inaczej wykonana. W odróżnieniu od poprzedniczki całość jest plastikowa.


Głowa odlana jest razem z korpusem. Tak samo nogi. Tylko  ramiona są ruchome.


Na podstawce naklejka produktu.


Fikuśne galotki. :)

Misterna moherkowa fryzurka.



Wszystko w nasyconych kolorach.
Tak jak poprzedniczka: czyściutka jakby prosto ze sklepu:)















19 komentarzy:

  1. Bardzo ciekawa, staranna i w świetnym stanie! Gratulacje!

    OdpowiedzUsuń
  2. Zgadzam się z MoxieFun, ona jest bardzo ciekawa i stylowa :-) ostatnio patrzę na lalki regionalne bardzo przychylnym okiem :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo można trafić czasem na prawdziwe perełki a nie tylko na standard dla turystów:)

      Usuń
  3. Przepiękna:) Ach te datele i detaliki... :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo starannie wykonana i z dbałością o szczegóły. Zachwycił mnie koszyk z pomarańczami.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo jest rzeczywiście bardzo dokładny:)

      Usuń
  5. kocham chusty i hafty - więc ta czarna piękność
    z frędzlami a malowanymi nitką kwiatami nie uszła
    mej uwadze - gdybyż mi wpadła w łapska taka chusta :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zażycz to się trafi:)

      Usuń
    2. życzę sobie... życzę sobie... życzę sobie...

      Usuń
  6. Śliczna, a intensywne barwy dodają jej energii! Bardzo ładna i świetnie wykonana!

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo ładna laleczka. Prześliczne ma ubranko. :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Piękna - i taka dopracowana w szczegółach ! Bardzo ciekawy egzemplarz :) lalki regionalne są fantastyczne...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak można perełki trafić:)

      Usuń
  9. Śliczna! Gratuluję! Bardzo ciekawy egzemplarz trafiłaś tak samo jak lalka z poprzedniego wpisu. Też bardzo lubię hiszpańskie lalki nie tylko od Marin Chiclana.

    OdpowiedzUsuń