wtorek, 5 sierpnia 2014

W dużym rozmiarze

Oficjalnie mam urlop:)

Ostatni tydzień przyniósł ku mojej radości różnorodność lalek.
W jednym z SH wysypało bratzkami i akcesoriami dla nich - w tym butami na ich kikutki z czego skwapliwie skorzystałam :) Butów nigdy dość.

Jednak miał być duży rozmiar...
Po ostatnim dużym lalku od Smoby, pomachałam sobie palcem....dość takich wielkoludów -miejsca mało:(
I jak to bywa, wchodzę do lumpu i leży istna olbrzymka...za całe 5 złotych i jak tu nie zabrać?
Dzisiaj pojechaliśmy na Jarmark Dominikański. Udaliśmy się jak co roku do miłego pana, u którego kupujemy wszelakiej maści stare butelki. No i co leży utknięte między regałami ...? Duża lalka z wyglądu sądząc radziecka. Jako że pan ceny ma normalne a nie wywindowane w kosmos i zawsze można się dogadać, lalka pod pachę i idziemy. Tylko o matko gdzie postawić? To już na pewno ostatnia w tym rozmiarze.

Najpierw panna z SH. Bardzo swym wyglądem przypomina lalkę z wystawy sklepowej prezentującą ubrania dziecięce. Na plecach ma tylko napis Made in China i nic więcej. Wykonana jest dość solidnie.
Gruby plastik , miejscami porysowany. Na buzi przetarcie. Włosami niestety zajmował się jakiś szalony fryzjer i zastanawiam się czy nie zafundować lalce jakiejś peruki.


Lalka nazwana przez córę Zuzią mierzy 80cm.


A to nabytek z dzisiejszego dominika....


W stanie brud, syf, kiła i mogiła....





I obie razem w wannie....

Lalka z jarmarku posiada sygnaturkę z Dniepropietrowskiej fabryki zabawek :) bardzo się z tego cieszę, gdyż w moim posiadaniu są dwie chodzące panny z tego dalekiego kraju, ale żadna nie posiada sygnaturki.


Panna ta jest też od nich wyższa - mierzy sobie 77 cm.
Dzięki rosyjskiemu forum udało mi się odkryć, iż lalka ma na imię Natalia.
Po umyciu odkryła swoją śliczną buzię.
Posiada swoje oryginalne buty, ale sukienkę pan sprzedawca wyrzucił gdyż przypominała szmatę - jednak szkoda:)

Lalki umyłam a właściwie wyszorowałam namoczywszy uprzednio. Jednak nie jestem zadowolona , chyba je rozbiorę i namoczę na całą noc w wannie. Miejscami został lekki brudek , na który nawet mleczko nie zadziałało.













A to już zapowiedz następnych postów czyli ostatnie lalkowe nowości (a poczekalnia pęka w szwach).



Wśród nich jest ostatnia lalka ,której mi brakowało do uzupełnienia lalek z lat cielęcych:)

31 komentarzy:

  1. Pięknie je odświeżyłaś!

    OdpowiedzUsuń
  2. Jeju! Jaka fajna poczekalnia! Świetne nabytki! Taką jak Natalia miałam za dziecia! Świetnie odnowiłaś i doszorowałaś panny!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, ale chyba jednak zamoczę:)

      Usuń
  3. jestem pod wrażeniem zabiegów rewitalizujących - panienki nie do poznania
    - wprost cudne!!! a moją uwagę przykuł wyrazisty a okazały men w makijażu ochronnym oraz urocze maleństwo z główką na kształt kiełpika, znanego mi
    z blogu Szarej Sowy...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Poczekalnia za chwilę:)
      Panny wymagały szorowania:)

      Usuń
  4. ależ łupy <3333 Rosyjska jest piękna~!

    OdpowiedzUsuń
  5. piekne łupy !! też miałam taką rosyjską lalkę, ale służyła bardziej jako dekoracja babcinego łóżka niż zabawka... ojej przed szorowaniem to obraz nędzy i rozpaczy, za to potem jak cieszą oko :)

    OdpowiedzUsuń
  6. No proszę, znowu Ci się poszczęściło. Buty dla Bratz! Nataszka piekna i w dodatku sygnowana.

    OdpowiedzUsuń
  7. Patrzę na zdjęcie Natalii z lepiącą się od brudu głową, potem na zdjęcie już po umyciu, jeszcze raz na brudasa i aż mi przykro, że ktoś mógł tak zapuścić taką ładną zabawkę. Czy ludzie swoje nieużywane rzeczy po śmietnikach trzymają czy co? I jeszcze się nie wstydzą w takim stanie sprzedawać! Może nie wiedzą, że kupujący chętniej wybierają ładne, czyściutkie lalki niż te brudne i śmierdzące. No i samej laleczki przecież szkoda, zamiast cieszyć kogoś miłą buzią przeleżała pewnie przez kilka lat w ciemnym kącie. Nie szanują ludziska rzeczy wokół siebie, oj, nie szanują!

    OdpowiedzUsuń
  8. Pan,który ją sprzedał szuka różności. Znajduje stare powojennne :"śmietniska" lub na strychowych wykopkach - głównie butelki, porcelanę, guziki i wszelkie żelastwo.. Lalka to u niego całkowity przypadek - sam ją dopiero wygrzebał. Gdzie, nie pytałam, ale określam ją jako śmietnikowy, lub piwniczny . Odstąpił za grosze. W sumie dobrze, że ją wydostał bo trafiła do mnie:) a tak powędrowałaby na śmietnisko zapewne. Dla mnie satysfakcja z uratowania lalki:)

    OdpowiedzUsuń
  9. W życiu bym nie powiedziała, że te lalki na kolejnych zdjęciach to te same co w wannie... Niesamowita jesteś! Wspaniale tak odnowić i odświeżyć lalunie lecz trzeba też je mieć gdzie potem ulokować. Jeśli u Ciebie nie ma z tym problemu to zbiór na pewno Ci się jeszcze powiększy o kolejne, bo masz farta do fajnych zdobyczy!
    Gratuluję i pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  10. What a challenge! You have made a very god job with this doll. She looks good with her new friend:-)

    I'm waiting with impatience your next post, because of the indian Steffi doll.

    OdpowiedzUsuń
  11. Koniecznie musisz zaprezentować Indiankę z przedostatniego zdjęcia, strasznie mnie zaintrygowała :-)

    OdpowiedzUsuń
  12. Lale super - a Ty pięknie je odrestaurowałaś :) czekam na prezentacje kolejnych nowości, buziaki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki kolejna prezentacja będzie:)

      Usuń
  13. Cudnie sobie poradziłaś z toną brudu :D
    Jakbyś chciała zmienić się z Esmeraldą to ja chętnie :)
    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. e! może to nie Esmeralda, w każdym razie w niebieskiej sukience panna
      z przed ostatniego zdjęcia :)

      Usuń
    2. To nie Esmeralda:) Ino "Christie and the beat" - i jedyna o takiej buzi w moich zbiorkach:)

      Usuń
  14. Ja też mam duży sentyment do rosyjskich lalek. Choć nigdy się nimi nie bawiłam, to zawsze przypominają mi moje przytulne przedszkole, do którego jak do raju zostałam przeniesiona po pobycie w pierwszym przedszkolu - w nim panie opiekunki bardzo chętnie pociągały z butelki ;-)
    Ta Christie to moja pierwsza ciemnoskóra Barbie!!!

    OdpowiedzUsuń
  15. CUDNE ! CUDNE SĄ!! Jestem zachwycona !!! :) Może i ja kiedyś trafię na takie gabaryty :):)

    OdpowiedzUsuń
  16. Czy ta Pamelka jest na sprzedaż / wymianę? Jestem chętna, jak coś. A ta Rosjanka jest śliczna. W ogóle wystarczy dać lalce 80cm wzrostu i już wygląda jak człowiek, brr...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przykro mi - Pamelka to ostatnia lalka z moich cielęcych lat. W końcu udało mi się upolować :) i dołączyła do odzyskanych.

      Usuń