wtorek, 19 sierpnia 2014

Nie będę grzeczną księżniczką tylko buntowniczką

Bardzo dziękuję za miłe powitanie po urlopie:)

Dzisiejszy post powstał pod wpływem uroku Arielki od Dollbbiego.
Wśród bajkowych postaci, które pojawiają się w naszych SH najczęściej widuję Kopciuszki i Aurory, czasem jakaś Bella się przytrafi. Najczęściej też są to wyroby od Simby. Arielka trafiła się tylko raz.

Arielka jest własnością mojej młodszej córki, która łaskawie pozwoliła mi zająć się rudzielcem. Choć sama bajka nie należy do jej ulubionych, to ma ona fizia na tle syrenek (i różowego).

Lalka posiada oczywiście swój zamaszysty uśmiech.
Po wnikliwym przyjrzeniu się jej stwierdziłam jednak, że wszystko idealnie się w niej komponuje. Uśmiech współgra z radosnymi oczami. Głowa osadzona jest na długiej szyi a całość na zgrabnych pęcinach się kończy.
Lalka ma też świetne włosy - super się rozczesały i nie skręcają się w kołtuny. (Na zdjęciach jest lekko rozkudłana - wiatr zawiewał i ciągle mi przewracał pannę). Jest lalką z grzywką.
Na plecach widnieje oznaczenie Mattela z rokiem 1995 i China a na karku Disney.























Na zakończenie podziękowanie...

Moja kochana rodzinka w tym wypadku kuzynka i kuzyn z żona sprawili mi wyjątkową niespodziankę:)
Najpierw dziękuję Aśce za fantastyczne kawałki kolorowych tkanin ....



 Kawałki tasiemek, mini boa z piórek, piórek, koralików, koronek, cekinów, koralików itd...





I wykrój barbiowy na sukienki prosto z Burdy


Tak delikatny pergamin, że bałąm się rozkładać...


                                                          Na pewno się przydadzą:)
Reszta prezentów jest lalkowa i musi się przygotować na prezentację:)

19 komentarzy:

  1. Ooo, genialne prezenty! Gratuluję :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo mi się podoba taki rockowy look! Arielce, na co dzień poukładanej, bardzo pasuje taka metamorfoza :) A prezenty świetne, pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. wooo, to właśnie ta must HaVE <3 Piekna! I super kupa materiałów <3

    OdpowiedzUsuń
  4. pierwszy raz widzę tę pannicę z grzywką - jest świetna, po prostu czad -
    nie dziwota, że się wyłamuje ze schematu poukładanej laluni - boć wyjątkowa jest...
    a podarków nigdy dosyć, fajnie - ja dostałam torebkę ścinków, bym się powolutku oswajała z igła i nitką... ciężko będzie, ale co tam, trza zaryzykować...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też się oswajam z igłą :) Grzywka jest świetna:)

      Usuń
  5. Nowy look Arielki jest fantastyczny. Teraz może sobie zaśpiewać "chłopiec z gitarą byłby dla mnie parą..." Materiały i pasmanteria to świetny prezent. Czekam na lalki.

    OdpowiedzUsuń
  6. Jakoś nigdy nie lubiłam tej lalki, ale syrenki lubię :) Bez ogona też fajnie się prezentuje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że nawet bez ogona jej lepiej:)

      Usuń
  7. Fantastyczna !!! ,super wygląda.Prezent trafiony ,będziesz miała co robić w długie jesienno- zimowe wieczory.

    OdpowiedzUsuń
  8. Rudowłosa jest absolutnie wspaniała ale to Twoja zasługa, bo ją super ubrałaś! Prezent w postaci takiej ilości materialów i dodatków daje niezwykłe możliwosci!

    OdpowiedzUsuń
  9. Prezenty są rewelacyjne :)
    ale Rudowłosa bije wszystko :D Jest fantastyczna :)
    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Fajnie, że masz Rodzinkę, która rozumie Twoje lalkowe hobby... :) Arielka w nowoczesnej stylizacji wygląda super - taki image lepiej pasuje do jej rudych, trochę rozwichrzonych włosów. :)

    OdpowiedzUsuń