poniedziałek, 12 maja 2014

Warkoczyki

Bardzo dziękuję za odwiedziny i miłe komentarze. Cieszę się bardzo, że moje zdobyczne lalki podobają się tak miłemu gronu.

Lalki, obok których nie mogę przejść obojętnie to rudaski, pieguski i czekoladki w różnych odcieniach:)
Kiedy ją dzisiaj zobaczyłam od razu chwyciło mnie za serce: ruda i piegowata - nadmiar szczęścia:)


Co mi się nie podobało, to ubranko kolorem zlewające się z włoskami i obdarzone dużą ilością tiulu .
Jak to już kilka razy mówiłam, nie jestem miłośnikiem dużej ilości ozdobników, które sprawiają, że lalka gdzieś tam w nich ginie. Mogłaby być osadzona na ciut wyższym ciałku, ale co tam i tak dla mnie jest śliczna:)

Postanowiłam  ubrać ją lżej...(tylko trampki musiałam podkraść innej lalce, ale było warto).
Nie wiem jak wy, ale ja po prostu jestem nią zachwycona:)
















Korzystając z okazji przedstawiam moją Indianeczkę, która czekała aż w końcu się doczekała:)


Ubrana jest w stylizowany strój a w ręku trzyma coś na wzór łapacza snów.
Przyznam, że ubrankiem nie jestem zachwycona - szału nie ma. Jest robione bardzo schematycznie.
Może w chwili natchnienia sama spróbuję coś dla niej stworzyć....












Obie lalki pochodzą od Leonardo Collection.

26 komentarzy:

  1. Piękniuchne dziewczęta! Rudasek przypomina Anię z Zielonego Wzgórza. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Obie przecudne :D i takie cudne :D
    Rudy piegusek jest fantastycznie ubrany :)
    a indianeczka ma piękne czarne włosy :)
    gratuluję i pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Porcelanowy rudzielec jest prześliczny,świetnie wygląda w tych butach .Sukienka jest o niebo ładniejsza od oryginału.Indianeczka, także ma swój urok ,ja swoją także pozbawiłam etnicznego stroju.

    OdpowiedzUsuń
  4. Rudowłosa jest rozkoszna, ale indianeczka też ma swój urok:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Piękne !! Rudasek ma pyszczek podobny do lalek od Leonarda :)
    Popieram przebieranie porcelanek w normalne ciuszki , też mam takie plany , tylko z mocą przerobową jest gorzej ... :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo to Leonardo :)
      U mnie też z ciuszkami krucho,ale coś udaje mi się zdobyć czasem:)

      Usuń
    2. Oooo... udało mi się poznać !!! :)
      Pod Twoim wpływem przebrałam dzisiaj swoją Leonardkę :)
      Obydwie jesteśmy zadowolone :)

      Usuń
    3. Jestem ciekawa przed i po:)

      Usuń
  6. lale obie piękne, ale indianeczka skradła moje serce :) nie wiem, czy to włosy, karnacja, oczy czy usta....pewnie wszystko razem :) a dla takiej gromadki to rzeczywiście ciażko nadażyć z robieniem ubranek :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasem coś uda się zorganizować:)

      Usuń
  7. Obydwie są przepiękne. Rudasek zyskał na zmianie ciuszka.

    OdpowiedzUsuń
  8. Obie lalki są przepiękne! Choć nie zbieram takowych muszę przyznać, że bardzo mi się podobają! Rudaska fantastyczna i jeszcze z piegami! Super! Indianka też niezwykle urocza. Obie świetnie ubrane i kapitalnie sfotografowane!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak rudasek mi się udał a Indiankę chyba jednak przebiorę:)

      Usuń
  9. Fajnie razem wyglądają, jak z końca XIX wieku :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Uroczy rudzielec i śliczna Indianka. Fajnie, że obie mają warkoczyki. :)

    OdpowiedzUsuń
  11. obie prześliczne i przesłodkie

    OdpowiedzUsuń
  12. aż miło oczęta tu zwrócić, i rudaski, i pieguski, i wszelakiej maści śniade, ciemne i hebanowe me serce podbić gotowe - raźniej leonardkom w duecie ;)

    OdpowiedzUsuń