czwartek, 15 maja 2014

Trzy Tereski

Tak jakoś się złożyło, że w jednym SH wygrzebałam trzy lalki.
Musiały swoje odstać i odczekać w poczekalni, ale w końcu się doczekały.
Według mądrości przeglądarki internetowe są to Tereski Fashion Fever (mam nadzieję, że wujek google mówi prawdę).
Lalki były golutkie,  posiadają tylko minimalne ślady użycia. Nie są pogryzione, pomalowane i rozlatane. We włosach miały jeszcze żyłki od mocowania w pudełku.
Od razu mi się spodobały, niby wszystkie Tereski a każda inna....

Postanowiłam wyprawić się na dwór, dzisiaj pierwszy dzień bez deszczu za to z niesamowitą wichurą. Lalki porywał wiatr, włosy latały na wszystkie strony. Z wielkim trudem udało mi się coś popstrykać.


Tereska numer jeden to królowa imprez...





Tereska numer dwa woli luźny sportowy styl połączony z elegancją...





Tereska numer trzy to kobieta pracująca: lekarski kitelek to jej ulubione wdzianko...





Razem są najlepszymi przyjaciółkami....











13 komentarzy:

  1. obytrzy sa przepiękne<3333

    OdpowiedzUsuń
  2. Wdzięczne panienki! Pięknie je przyodziałaś. Każde ubranko odzwierciedla charakter każdej Tereski :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki - tak się jakoś udało:)

      Usuń
  3. Bardzo ładne Tereski. Ta z czarnymi włosami najbardziej przypadła mi do serca.
    Ciuszki też mają fajne. Świetny ten ogródek w pojemnikach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojciec twierdzi, że pomidorów zasadzonych w butach nie tknie:)

      Usuń
  4. Wszystkie mają takie śliczne buzie! Każda jest inna ale na swój sposób urocza. Piękne i wyglądają na zupełnie nowe! Masz farta! Gratuluję!

    OdpowiedzUsuń
  5. Odpowiedzi
    1. Dzięki - mam aniołka na szczęście , przed wyjściem drapię go po nosie:)

      Usuń
  6. Wszystkie trzy są piękne, ale taką czarnulkę to bym chciała :)
    Pozdrawiam serdecznie :)))

    OdpowiedzUsuń
  7. Próbowałam wybrać najładniejszą i nie wybrałam ,wszystkie są śliczne.

    OdpowiedzUsuń
  8. lekarska Terenia najsłodsza - pewnie i zastrzyki tak nie bolą, jak się do biednego pacjenta uśmiechnie...

    OdpowiedzUsuń