czwartek, 20 lutego 2014

Czyżby Sonni?

Późno już i mało mam czasu wiec tylko głównie zdjęcia...i to takie na szybko - przepraszam więc za jakość.

W kolejce na blog czekała kolejna znajdka z SH. Lalka dość dużych gabarytów - cieszy mnie to bardzo choć kolejny skrawek miejsca zabrany ...chyba czas dom rozbudować.

Nie wiem do końca skąd lalka pochodzi. Jest bardzo podobna do lalek od Sonni Sonneberg, ale nie wiem tego na pewno. Wprawdzie posiada numerek na głowie, ale brak jej sygnaturek jakichkolwiek i charakterystycznych butków z żyrafką. (Szukałam na rosyjskim forum i tutaj znalazłam zdjecia z podobnymi pannami)
http://www.forum.dollplanet.ru/viewtopic.php?f=73&t=12135

Lalka była odziana w szyty przez kogoś kombinezonik.


Włoski posiada gęste i dobrej jakości - po umyciu nabrały blasku a kołtuny bez problemu się rozczesały.




Niestety jedno oczko opada i niezbyt wiem jak sobie z nim poradzić, gdyż nijak dostać się do głowy.



Głowa wykonana jest z gumy a reszta ciała z solidnego plastiku.


                                                   Świeżo po umyciu wygląda sobie tak.



Jest na tyle duża, że pasują  na nią ciuszki dla maluchów.





 
Dla porównania wzrostu dostawiłam  szybko Julkę z ZSRR


14 komentarzy:

  1. Śliczna i w dodatku duża. Z okiem będzie kłopot, bo pewnie jest osadzone w zamkniętym oczodole. Pewnie uległa uszkodzeniu taka mała wypustka mocująca oko w otworku.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I pewnie tak już z opadem zostanie:(

      Usuń
  2. jest słodziutka a opadnięte oczko tylko dodaje jej uroku :))

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękne obie ,oczkiem się nie przejmuj ,defekt mały i dodaje jej tylko uroku.,przecież lalka przeżyła swoje.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja też zaczynam się zastanawiać czy nie trzeba będzie niedługo dobudować osobnego pokoju na lalki. :) Bardzo ładna dziewuszka. :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ma śliczną buzię i jest bardzo kochana.

    OdpowiedzUsuń
  6. Fajnie wygląda z tym przymrużonym okiem, jakby zapiła ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Śliczna jest! Szkoda tego oczka. Jedna z moich lal też tak miała, ale niestety już jej nie ma. Genialni kumple mojej siostry popsuli ową lalę na jej 18nastce ;/ Ma taki lekko smutny buziak albo mi się wydaje, choć urody jej nie odejmuje :]

    Dziekuję :] A faktycznie też uważam, że prezenty bez okazji są lepsze niż z komercyjnego powodu ;)

    OdpowiedzUsuń