poniedziałek, 1 września 2014

Asami

Dzisiaj był dobry lalkowy dzień:)

Przede wszystkim przyszła paczka.....

Będąc na Jarmarku Dominikańskim natknęłam się na stoisko z przedstawicielem sklepu, który prowadzi sprzedaż lalek Tangkou. Porozmawiałam chwilę i w oko wpadł mi Czerwony Kapturek z pierwszej serii. W domu miałam uzbierane trochę zaskórniaków i pobiłam się z myślami. Po wymianie zdań pocztą elektroniczną i rozmowach telefonicznych....
Czerwony Kapturek poległ...,pierwsza edycja miała nieruchome ciałko - co za pech :(
Jednak idąc za ciosem zdecydowałam się na pannę, którą w myślach nazwałam już Asami:)

                                             Moja Triss z niecierpliwością czekała na siostrę....



                                           A ona cichaczem zakradła się do pokoju....


Zaopatrzona w stojak, paszport, opaskę do włosów - czyli wyposażenie w standardzie:)


Ubrana w stylizowana kieckę i zaopatrzona w torebeczkę.


                                                           Na stopkach szpileczki.


Posiada długie i gęste włosy (na stałe) i zastanawiam się nad ciachnięciem, gdyż lekko przeciążają lalkę i brak jej stabilności.
Niestety zacina się mechanizm oczek na jednym kolorze - wcześniej czytałam, że zdarza się no i mnie się niestety zdarzyło:(




                                                   No nareszcie doczekały się spotkania:)


                 Słuchaj piękna ,ściągaj kieckę i szpilki. Wskakuj w coś wygodnego i śmigamy na dwór.











19 komentarzy:

  1. ... wcale się nie dziwię, że przekroczyłaś limit lalkowy, na takie cudności,
    no bo kto teraz kupuje porcelanki :D
    Serdecznie pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nadal kupuję porcelanki:)
      Jednak ten lalkowy limit.....

      Usuń
  2. gratuluję nowej panienki ! moja Mila to dokladnie ten sam model :) Włosy niestety będą się filcować i kołtunić na końcach, ja się poddałam po którymś podcięciu i zapadła decyzja o wymianie włosków. Zdjęcia śliczne, fajnie widzieć je razem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak sobie myślałam. jak trzeba będzie to krótkie cięcie się zrobi...

      Usuń
  3. No proszę, zdaje się , że wiem komu podprowadziły buty. A chłopaki po poligonie biegają boso? Triss to już całkiem militarystka i będzie Asami wciągać w ten styl jak widzę. No ale kiecuszka i szpilki to nie najlepszy strój na wyprawy do ogródkowej dżungli.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No cóż chłopaki twardziele bez butów dadzą radę:)

      Usuń
  4. Śliczna panienka! Gratuluję, Triss ma teraz naprawdę piękną siostrę :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo dobry zakup, bo jest wspaniała! Świetne są obie a małe skrzypeczki, fotel wiklinowy i telefon- antyk - są fantastycznym wyposażeniem pokoiku!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki. czasem takie fajne lalkowe drobiazgi się trafiają:)

      Usuń
  6. Ja w dalszym ciągu kupuję lalki porcelanowe ,choć inne także mi się podobają zajmują dużo mniej miejsca i są milutkie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też kupuję porcelanki, choć ostatnio u nas posucha.

      Usuń
  7. Tangkou mają ciężkie łby. Moja nawet bez włosów jest wybitnie ciężka do ustawienia, więc ciachnięcie włosów raczej niewiele pomoże.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mówisz...jednak różnica między Triss, która ma delikatną fryzurkę a burzą Chinki jest odczuwalna w ustawianiu.

      Usuń
  8. Ładna ta jej kiecuszka. :) Szkoda, że oczka się zacinają.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na szczęście tylko na jednym kolorze i można ręcznie przesunąć dalej. Choć to defekt niestety

      Usuń
  9. Pięknie razem wyglądają :) Warto było przekroczyć limit !!! :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Gratuluję! Chinka jest bardzo fajna! Ja się dorobiłam trójcy ;) choć moje stoją w witrynce, bo podobają mi się ich oryginalne stroje! Na takie lalki można budżet nadszarpywać!

    OdpowiedzUsuń
  11. Dwie Tangkou pod jednym dachem? Mam nadzieję, że nie będzie kłótni o ubrania ;)

    OdpowiedzUsuń