piątek, 16 maja 2014

Niedoskonałości....

Wiem, że zdania nie zaczyna się od czy i ale...
Ale czy trafiają do was lalki, które mają jakieś drobne niedoskonałości, które sprawiają, że lalka jak znaczek pocztowy albo moneta jest dzięki temu  jedyna w swoim rodzaju i drugiej takiej nie ma..?

Jakoś tak się przytrafiło, że ostatnio do mojego domu zawitało sporo lalek od Mattela.
Stała sobie na półce śliczny super starek, który krzyczał weź mnie...
Zlitowałam się nad panienką.
Lalka była brudna, ale za to ubrana w angielską sukienkę (tak stoi na metce), niestety nogi służyły za gryzaczek. Cała reszta ciałka jest w stanie przyzwoitym.


Zwróćcie uwagę na źrenice : jedna wypośrodkowana a druga opiera się na tęczówce.
Sprawia to dziwne wrażenie:)



Ząbki lalki układają się w formie króliczego przodozgryzu zgryzu:)


Pośród idealnie wymalowanych lalek jest ona jedyna w swoim rodzaju:)




Żeby ubarwić zdjęcia mąż wygrzebał mi prosty program, który mój mózg jest w stanie ogarnąć:)








Kolejna lalka nazywana upiornym bobaskiem posiada również krzywy malunek...


Na widok tej krzywo wymalowanej buzi mój mąż prawie się przeżegnał:)



Posiada całkiem ładnie wymodelowane stópki.
Cały jest porcelanowy i oznaczony cyferkami. Ubranko można zdjąć bez problemu.



Myślę, że był prezentem na urodziny, albo chrzest - miał fantazyjny pakunek z cukierkami i etykietkę z Włoch.


Jest tak cudacznie wykrzywiony, że po prostu musiałam go zgarnąć:)


czwartek, 15 maja 2014

Trzy Tereski

Tak jakoś się złożyło, że w jednym SH wygrzebałam trzy lalki.
Musiały swoje odstać i odczekać w poczekalni, ale w końcu się doczekały.
Według mądrości przeglądarki internetowe są to Tereski Fashion Fever (mam nadzieję, że wujek google mówi prawdę).
Lalki były golutkie,  posiadają tylko minimalne ślady użycia. Nie są pogryzione, pomalowane i rozlatane. We włosach miały jeszcze żyłki od mocowania w pudełku.
Od razu mi się spodobały, niby wszystkie Tereski a każda inna....

Postanowiłam wyprawić się na dwór, dzisiaj pierwszy dzień bez deszczu za to z niesamowitą wichurą. Lalki porywał wiatr, włosy latały na wszystkie strony. Z wielkim trudem udało mi się coś popstrykać.


Tereska numer jeden to królowa imprez...





Tereska numer dwa woli luźny sportowy styl połączony z elegancją...





Tereska numer trzy to kobieta pracująca: lekarski kitelek to jej ulubione wdzianko...





Razem są najlepszymi przyjaciółkami....











poniedziałek, 12 maja 2014

Warkoczyki

Bardzo dziękuję za odwiedziny i miłe komentarze. Cieszę się bardzo, że moje zdobyczne lalki podobają się tak miłemu gronu.

Lalki, obok których nie mogę przejść obojętnie to rudaski, pieguski i czekoladki w różnych odcieniach:)
Kiedy ją dzisiaj zobaczyłam od razu chwyciło mnie za serce: ruda i piegowata - nadmiar szczęścia:)


Co mi się nie podobało, to ubranko kolorem zlewające się z włoskami i obdarzone dużą ilością tiulu .
Jak to już kilka razy mówiłam, nie jestem miłośnikiem dużej ilości ozdobników, które sprawiają, że lalka gdzieś tam w nich ginie. Mogłaby być osadzona na ciut wyższym ciałku, ale co tam i tak dla mnie jest śliczna:)

Postanowiłam  ubrać ją lżej...(tylko trampki musiałam podkraść innej lalce, ale było warto).
Nie wiem jak wy, ale ja po prostu jestem nią zachwycona:)
















Korzystając z okazji przedstawiam moją Indianeczkę, która czekała aż w końcu się doczekała:)


Ubrana jest w stylizowany strój a w ręku trzyma coś na wzór łapacza snów.
Przyznam, że ubrankiem nie jestem zachwycona - szału nie ma. Jest robione bardzo schematycznie.
Może w chwili natchnienia sama spróbuję coś dla niej stworzyć....












Obie lalki pochodzą od Leonardo Collection.