piątek, 7 marca 2014

Kobiety lubią brąz

Tak jak zapowiedziałam kolejny post dotyczyć będzie lalek mniejszych gabarytów.
Muszę przyznać, że zamieszkało u nas sporo panienek pochodzących od Mattel z przewagą brązów nad blondynkami :)


Oto pierwsza w kolejce.

Nie jestem geniuszem identyfikacji, ale tę panienkę udało mi się odnaleźć pod imieniem Rayla - pani chmur z bajki pt. Magia Pegaza.



Lalka odnaleziona w SH w stanie gołym i potarganym.
W najgorszym stanie były włosy: długie i postrzępione a dodatkowo z ciachniętą grzywką. Zaistniała potrzeba zakamuflowania ubytków i ułożenia w miarę spójnej fryzury.







Ta panienka pochodzi również z SH i w odróżnieniu od poprzedniczki była ubrana w sukienkę, która ma na sobie.
Ma przepiękny kolor włosów dodatkowo ubarwiony niebieskim pasemkiem.
Włosy sprawiły mi najwięcej kłopotów, do tej pory efekt nie zachwyca, ale pewnie już tak zostanie.
Widzieliście kiedyś przypalone lub opalone sztuczne włosie...?
Tak to u tej lalki wyglądało. Moczenie, odżywianie i wrzątkowanie sprawiły, że połowa włosów sobie wyszła i postanowiła wieść samodzielny żywot. Czegoś takiego jeszcze nie widziałam. Poskręcane  i stopione końcówki - szkoda, że nie zrobiłam zdjęcia...

Teraz wygląda sobie tak.















No i spadł u mnie śnieg...

Na szczęście taki styropianowy:) - domek się dociepla a ja mam styropian wszędzie: w ogródku, w domu, na włochatym psie i butach...
Nie cierpię remontów:(


wtorek, 4 marca 2014

Usunęłam post :( a więc jeszcze raz - oto Zuzia

Zuzia trafiła do mnie razem z Oliwką z poprzedniego wpisu. Tak jak Oliwka i ona trafiła do mnie uszkodzona. Z tą różnicą, że duuużo mocniej.
Zuzia pochodzi od Leonardo Collection. W naszym zbiorku posiadamy kilka lalek z tej serii, są one dość częstym gościem w SH. Jednak Zuzia jest wyjątkowa, gdyż taka jak ona jeszcze się nie przytrafiła:)
Zuzia jest po prostu duża:), mierzy sobie tak jak Oliwka - około 55cm.

Po przyjściu do domu wyglądała sobie tak:


Na wyposażeniu ma misia przytulankę:)



Posiada fantastycznie uformowane kolana i stópki:)


Kolana brudne jak św. ziemia:)


A to uszkodzenie - wyłupany kawałek czaszki, sklejony fragment skroni i potylicy (na szczęście skrywają to włosy). Klej nałożony niestarannie - udało mi się wyczyścić.


Nadlepiłam kawałek czaszki i dopasowałam przykrywkę.

Niestety w czasie czyszczenia nastąpiło coś, czego się nie spodziewałam: zlazła farba z ust aaaaaa...
Z efektu nie jestem zadowolona : nałożyłam nowy kolor ust i upudrowałam policzki:)

Nie jestem fanką takich stylizacji, ale ubrałam Zuzię w jej wyprane ubranko ...







Wrzuciłam post a w międzyczasie, zaczęłam się rozglądać za czymś innym do ubrania - z myślą o aktualizacji:)
Jak zauważyła Natalia (komentarz też się usunął) - skontrastować ubranko :)
Pokombinowałam trochę i przekombinowałam tzn. - usunęłam wstawiony post.

Myślę, że nadam lalce styl dziewczęcy, albo dziecinny jak kto woli:)

Jeszcze nie odkryłam tego co chcę, ale jestem na takiej drodze....











Kolejny post to już lalki innych ,mniejszych gabarytów:)


niedziela, 2 marca 2014

Poznajcie Oliwkę

Mam kłopot z kolejką do bloga, ale w końcu ktoś wymyślił wyliczanki...raz dwa trzy pierwsza będziesz ty:)

Lalkę kupioną w parze z koleżanka kupiłam w poprzednim tygodniu, wcześniej postanowiwszy sobie, że limit tygodniowy wyczerpany. Wtedy zalazłam do tego SH gdzie leżały obie  i szlag trafił postanowienie. Na swoją obronę powiem, że były tak tanio wycenione, że grzechem było je zostawić. Cena była taka ze względu na uszkodzenia i stan zabrudzenia:)

Najpierw przedstawię Oliwkę, tak lalkę nazwała córa.
Oliwka pochodzi z Chin. Na głowie posiada sygnaturę NJSF i numer. Jest to producent różnych lalek i jak piszą: w cenach dostępnych dla wszystkich. Z fabryki tej pochodzi kilka naszych porcelanek.

Oliwka jest lalką wykonaną z twardego plastiku (albo winylu - zawsze mam z tym problem).


Tak wyglądała świeżo przyniesiona ze sklepu.


Buziak fantastycznie wysmarowany lakiero podobno czymś.


Zastanawiam się co do ciuszków - płaszczyk, butki i skarpetki leżą znakomicie. Bluzeczka również, ale sukienka jest zbyt duża i na lalce wisi po prostu.



Zbudowana jest jak porcelanka.


A to przyczyna atrakcyjnej ceny....


Ktoś na lalce ćwiczył trepanację czaszki - zastanawiam się czemu...?!

Lalka została umyta, efekt trepanacji zaklajstrowany.
Po wyczyszczeniu lakieru okazało się, że poprzedni właściciel  zmył pierwotny kolor ust - zatem trzeba było namalować je od nowa.

Oliwka jest dużą lalką mierzy około 55 cm.
                                  Jest tylko ciut mniejsza od angielskiej Palitoy (ciągle rozwiązują się jej buty).

Na chwilę wyszłam na podwórko, ale ziąb zagnał mnie do domu:(