poniedziałek, 15 grudnia 2014

Spóźniony prezent - księżniczki

Przebiłam się ze sprzątaniem przez pokój dzieci.
Mój kochany mąż pożegnał mnie cytatem "porzućcie wszelką nadzieję, wy którzy tu wchodzicie":)
Jak dla mnie przypominało to raczej przebijanie się przez ziemie Mordoru i wyrywanie ssssssssssskarbu z rąk młodszej córy. Wszystkie zabawki były najulubieńsze. Nawet znaleziony w czeluściach góry przeznaczenia ,czytaj worku z maskotami, wyleniały piesek. Dziecko  siedziało w pozycji Golluma pod stołem  i mówiło "my precioussssss".
W końcu to za mną, kolejny etap przygotowań świątecznych - następny weekend. :)

Dzisiaj wyszłam na zakupy - prezenty, okazje no i oczywiście przebieżka po SH.
Wydostałam jedną fashionistas , w tej chwili moczy się w misce, gdyż jest umazana czymś czarnym.

W końcu nadszedł czas na przedstawienie zaległego prezentu mikołajkowego. Zafundował mi go mąż , ściągając lalki z allegro.:)

Otrzymałam zestaw księżniczek - sztuk cztery.
Dwie panny od Simby - Śnieżkę i Bellę.
Kopciuszka od Disney Store i Meridę Mattela.

Śnieżkę podarowałam córce a Bellę zatrzymałam sobie ,jako że nie posiadałam żadnej a mój bestia samotny stał.. .
Przyznam, że nie przepadam zbytnio za tym simbowym ciałkiem.



Postanowiłam przesadzić pannę na ciałko z bardziej krągłymi bioderkami - pochodzenia chińskiego.


Bella miała włosy do samych pięt, zupełnie mi do niej nie pasowały i pokusiłam się o ostre cięcie.




Zauroczył mnie Kopciuszek - jest to najładniejszy Kopciuszek jakiego posiadam.









Najbardziej jednak cieszy mnie Merida - bardzo chciałam mieć:)
Chociaż to nie ten buziak, który mi się marzy, to i tak niezmiernie się cieszę:)
Szkoda tylko, że trafiło mi się sztywne ciałko - ładnie wykonane, ale jednak sztywny plastik.



Koniecznie chciałam przesadzić mojego rudzielca na coś mobilnego, ale....
No właśnie....Mattel wymyślił sobie taki blady kolor ciałka, że w zestawieniu z różnymi innymi po prostu tworzy silny kontrast:(

Jedyne co znalazłam w miarę blade to chiński klonik fashionistas - lekkawo błyszczący i bladoróżowy. No cóż na razie musi wystarczyć, choć nie jestem optymistką jeśli chodzi o znalezienie równie bladawego ciałka.






Pomyślałam o ugrzecznieniu rudzielca..


Ale to jednak nie to...

Merida musi być trochę niesforna:)














29 komentarzy:

  1. Merida niesforna? toż to wcielenie seksapilu - nowe ciałko
    zdecydowanie Jej służy - ciuszki podobają mi się każde na
    Niej - bo po postu sama rudaska skradła mi już dawno serce

    OdpowiedzUsuń
  2. Bella w wersji disco lata 80-90-e? jak najbardziej tak! wspaniała
    przemiana - młodzieżowy luz i melancholijny wdzięk - cokolowiek
    robi, gdziekolwiek jest - ale Bella tak już ma :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Kopciuszek nomen omen przypomina mi Pretty
    Women - ale wierzmy, iż z Happy End'em ;D

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo ładne panienki, zwłaszcza Merida. Mnie się ta szkocka sukienka bardzo podoba na Meridzie.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ach...Kopciuszek tak patrzy spod tych rzęs...:)

    OdpowiedzUsuń
  6. To zdecydowanie najładniejszy Kopciuszek jakiego widziałam :)
    Merida wygląda świetnie w obu stylizacjach :):)

    OdpowiedzUsuń
  7. ... ależ piękne panny trafiły pod Twój dach :)))
    nic tylko pozazdrościć :))) ale ja gratuluję, są śliczne :)))
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Obalasz popularny mit, że lalki księżniczki są nudne i niezbyt urodziwe :-) Utrata ciuchów "z epoki" bardzo im posłużyła.

    OdpowiedzUsuń
  9. Nowa stylówka Meridy - mistrzowska! :)

    OdpowiedzUsuń
  10. A mnie się podoba kandydatka numer jeden, bo ciemna, bo Bella i ogólnie klasycznie ładna, prosta i fajna ;) za to Kopciuszek, to kopciuszek (na służbę się nada), a Meridy nie toleruje każdej, aczkolwiek leginsy i buty bym ukradł.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Butów nie dam:) a Meridę niestety a dla mnie stety lubię bardzo:)

      Usuń
  11. Uwielbiam Księżniczki Disneya :) A Twoje są przepiękne! Merida wyszła Ci wspaniale- ma dziewczyna charakter w tym stroju i z takimi ognistymi włosami :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Czemu ja nie mam żadnej Meridy?! No, czemu?!
    Kiecka w kratę miała potencjał, a rajty w paski są boskie!
    Moje Młode lubi, jak sprzątam jego szpargały, bo wie, że zawsze jakiś skarb się wygrzebie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zaopatrzyć się trzeba czym prędzej:)

      Usuń
  13. Prześliczne księżniczki. Kopciuszek rzeczywiście jest przeuroczy. Mam nadzieję, że znajdzie się odpowiednie ciałko dla Meridy. :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Lalki wszystkie są bardzo ładne ale nie ukrywam zaciekawiły mnie ciałka Kopciuszka (ruchome kostki u stóp to od surferki?) i to blade - klonika. Czy możesz uchylić rąbka tajemnicy od jakich lalek one pochodzą?
    Stylizacja Meridy w sukience też jest bardzo fajna! Ogólnie - kapitalne zdjęcia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kopciuszkowe jest oryginalne - księżniczki z tej serii wszystkie mają takie ciałko z ruchomymi stopkami.
      Klonik kupiony u chińczyka - to taka podróbka barbie fashionistas - sprzedawany w pudełku wzorowanym na Mattelu -różowe z buzią barbie.

      Usuń
  15. Kopciuszek jest śliczna! A Merida to druga po Arielce księżniczka Disneya, która świetnie wygląda w rockowym stylu :-)

    OdpowiedzUsuń