sobota, 11 listopada 2017

Paskudka

Dzisiaj pogoda paskudna to i lalka z marszu nazwana paskudką:)- zupełnie nie wiem czemu.
Firmę Goebel kojarzyłam głównie z porcelaną. Sama jestem właścicielką wygrzebanych w lumpach uroczych figurek i mini bibelotków.
Jakiś czas temu trafiła do mnie specyficzna gumowa lalka o dyskusyjnej urodzie.


Laleczka sygnowana na pleckach W.Goebel i prawdopodobnie pochodzi z lat 60'tych.


Z przyjemnością pooglądałam sobie inne laleczki z tą sygnaturą np.Charlot

                                  www.terapeak.com/worth/charlot-byj-doll-w-goebel-1957


I jeszcze takie cudo.

                                                                       Pinterest

Moje znalezisko wygląda sobie tak.



Wygląda trochę jak pływak z tymi szerokimi ramionami. Albo jak kwadratowa gąbka -  Spongebob Kanciastoporty z bajki:)





Na chwilę tylko wyskoczyłam na dwór wnosząc odrobinę kolorytu w ten pochmurny dzień i wieczór właściwie.











We wszystkim asystuje mi ostatnio nasz ciekawskonosy koteł. Gramoląc się i układając w kadrze.



                                               

23 komentarze:

  1. Ciekawy pyszczek. W ubranku wygląda duuuuuużo lepiej.
    Panienkę w sukience chętnie widziałabym u siebie, coś mnie w niej urzekło.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też bym ją widziała u siebie:) a tak tylko taka paskudka u mnie gości a na panienkę moge sobie w internetach popatrzeć:)

      Usuń
  2. Niebieskooki futrzak wymiata :D
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Futrzak jest wstrętną łajzą - właśnie zawinął mi kanapkę gdy sie tylko odwróciłam:(

      Usuń
  3. laluchna interesująca bez dwóch zdań :)

    K♥T zjawiskowy i niechaj nam nigdy nie
    żałuje swego cudnego kojącego widoku!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kot to dzisiaj powtarzam jeszcze raz jest wstrętną łazją i skrytobójczym kanapkożercom.

      Usuń
  4. Niezwykle slodka ta "paskudka" <3 Wlasnie taka Charlot Goebel widzialam kiedys ale jakos mi nie pasuje do kolekcji i nie wzielam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A do mojej różnistej pasowałaby idealnie. Niestety udało mi się tylko na klonika trafić kiedyś:(

      Usuń
    2. Ta lalka byla w second hand za 15 euro. Mozliwe ze jak kiedys zagladne to jeszcze bedzie . Jest w oryginalnym ubraniu i brakuje jej jednego buta. laleczka dosc duza ok 30 cm. :)

      Usuń
    3. Gdybys chciala to moge zagladnac i wziasc dla Ciebie o ile jeszcze bedzie. W maju bede w PL to bym wyslala bo z Niemiec drozej wychodzi przesylka.

      Usuń
    4. O z miłą chęcią jakbyś tam kiedyś zaszła a ja cierpliwie poczekam do maja:)))

      Usuń
    5. Postaram sie zagladnac tam w tygodniu i jesli bedzie to kupie <3

      Usuń
    6. ma sygnature goebel Charlot z numerami i jest 100 razy ladniejsza niz ta co znalazlas w necie :)

      Usuń
    7. Fantastycznie! Przepraszam, że dopiero teraz się odzywam, ale byłam niedostępna wczoraj. Teraz proszę o numer konta na maila i za zakup się rozliczymy a na przesyłkę cierpliwie poczekam.

      Usuń
    8. Moniko, rozliczymy sie w maju tak bedzie najlepiej :) A jutro Ci podesle na maila zdjecia laluni. Dzis tez jestem nieobecna <3

      Usuń
    9. wyslalam ci maila , gdybys go nie doastala to napisz do mnie ullaczn@yahoo.de

      Usuń
  5. Ależ śmieszny cudaczek :) panienka w sukience wymiata :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wymiata niestety takie widoki tylko na razie w internetach:( może kiedyś będę miała szczęście.

      Usuń
  6. Bardzo dziwaczna ta Paskudka, ale w ubranku wygląda całkiem, całkiem. A Twój aparat przekłamuje kolory, Neska jest taka słodka i kolorystycznie pod kawę z mlekiem podpada. Co do kanapki jesteś sama sobie winna, było się odwracać?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Akurat słodka, to kot w zależności od oświetlenia inaczej się mieni a zwłaszcza oczy, pod pewnym kątem są....czerwone - kot z piekła rodem:)))

      Usuń
  7. Ubranko wybrałaś idealne! Parasoleczka i spodenki są boskie!

    OdpowiedzUsuń