środa, 26 listopada 2014

Santon

Ostatnio narzekałam, że lalek brak a przyplątane choróbsko sprawiło, że wypadłam z lalkowych wypraw na SH.

Jednak ten tydzień przyniósł mi sporo radości w postaci lalek regionalnych, upatrzonej porcelanki i lalkowego trupka (w poczekalni). Jednak dzisiejszy dzień po prostu był najlepszy.

W mojej ulubionej rupieciarni stała dostojna pani, która wydawała mi się znajoma .
Ło matko, to najprawdziwsza Francuzka:)
Z gablotki patrzył na mnie najprawdziwszy Santon:) i to za grosze:)
Przyznam, że jak pierwszy raz zobaczyłam te lalki w necie to pomyślałam, że fajnie jakiegoś kiedyś trafić .....mówisz i masz:)

Według internetowych źródeł (nie wiem na ile wiarygodnych) - lalki te produkowane są w Prowansji a ich historia związana jest z tradycyjnym bożonarodzeniowym żłóbkiem. Wykonane są z gliny.
Pierwsze były nie wypalane a tylko schły na powietrzu - często się kruszyły i uszkadzały.
Dzisiejsze już się wypala. Bardzo często związane są z interesem rodzinnym i tradycją przekazywaną z pokolenia na pokolenie.
W Grudniu w Marsylii odbywają się targi i wystawy santons.
Można mówić o dwóch rodzajach santons - pierwsze to jednolite figurki z gliny a drugie to postacie w ubraniu z drucikami w rękach.
Bardzo często przedstawiają one ludzi w podeszłym wieku i zachwycają dokładnością.

Taka ubraną znalazłam dzisiaj:) - ręce da drucikach i dodatkowo mobilna głowa.
Wykonana jest w wytwórni Claude Carbonel. Jest to twórca , który rzemiosła nauczył się od ojca z czasem przejmując jego działalność.
http://www.claude-carbonel.com/en/ - tutaj można obejrzeć

Przedstawiam na gorąco:)







W jednym ręku naczynie, na drugim pozostał drucik - po czym nie mam pojęcia.









Bardzo się cieszę dzisiaj:)

18 komentarzy:

  1. ??? widziałam ją i ani przez myśl mi nie przeszło, że to coś innego niż regionałka.
    Pała! Nie odrobiłam lekcji. Gratulacje.

    OdpowiedzUsuń
  2. Rzeczywiście buźkę ma dopracowaną, ładny okaz :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetna Babcia! Kapitalna twarz! Bardzo mi się podoba!

    OdpowiedzUsuń
  4. Ha! Nic tak nie cieszy jak santon za grosze :) Śliczna babcia! Gratuluję znaleziska!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj aż podskoczyłam, ale dopiero jak wylazłam ze sklepu:)

      Usuń
  5. Ojej jaka ciekawa ! Twarz ma rewelacyjną, od razu przykuwa uwagę!
    Prawdziwe cacko :D

    OdpowiedzUsuń
  6. ha - właśnie przytargałam sobie z SH atrakcyjną od zaraz na oko
    "czterdziestolatkę" barbiowatą - ale takiej prawdziwej Babci nie było,
    rzecz jasna - a zwłaszcza w kojącym prowansalskim stylu...

    OdpowiedzUsuń