niedziela, 5 maja 2013

Disney story cz.2

Ciąg dalszy....

Oprócz księżniczek, nasze stadko z wytwórni Disney'a zasila taka oto blondyneczka.


To bohaterka z bajki Witch - o czarodziejkach(przyznaję nie oglądałam).

Wyróżnia się wzrostem (a przy tym ma niesamowicie małe stopy).







No i faworytka mojej mamy (wycyganiła ja od mojej siostry w zamian za puzzle:)).
To Mgiełka z wróżkowej serii Disney'a i pochodzi z wytwórni Jakks Pacific.
Jest całkowitą sztywniarą z wylanym na stale gorsecikiem.  Stawy wykonują jednak pełną rotację.
Jak na wróżkę jest niewielkiego wzrostu. Przybyła golutka, bez skrzydełek i butków więc otrzymała wróżkowe wdzianko.

 







 
 
I tak na zakończenie.












Disney story cz. 1

Nareszcie dopisała pogoda więc trzeba korzystać z tego ile sił.
Dlatego powstało sporo zdjęć i podział opowieści na dwie części - taki chwyt marketingowy :)

Wśród naszych zbiorów znalazły swoje miejsce laleczki sygnowane znakiem Disney: pochodzące od różnych wytwórców, którzy mają pozwolenie na posługiwanie sie tym logo.

 Do laleczki, którą przedstawię jako pierwszą mam spore wątpliwości co do autentyczności  a to za sprawą włosów - jeszcze nie widziałam u żadnej z popularnych księżniczek takiego patentu (u kloników i owszem).



Lalka to Kopciuszek.
Całe ciałko ma dość masywne: na plecach napis Made in China a na karku Disney.
Włosy, oprócz tego, że tworzą tylko koło wokół głowy to jeszcze są tak okropnej jakości, że nawet nie wiem jak je opisać.


Druga lalka pochodzi od firmy Mattel i jest lalką, która zmienia kolor stroju w kąpieli.
To całkowita sztywniara i dodatkowo posiada wylane w całości nogi z pantoflami. Jedna noga uległa złamaniu - co mnie nie dziwi : lalka może machać nogami tylko do przodu i do tyłu bez rotacji w stawie - więc pewnie jakieś dziecko po prostu wyłamało.
Spodobały mi się jej włosy :gęste i bujne i cena (całe 2 zł.).


                                                 (Trochę mi aparat nie wyostrzał w domu)
Postanowiłyśmy lalce dać nowe ciało - niestety ostatnie jakie nam zostało( z lekko nadgryzioną stopą), trochę różni się odcieniem, gdyż oryginał ma lekkawo różowawy odcień.

                                                      To Aurora z bajki Śpiąca Królewna
Często w przypadku księżniczek niezbyt podobają mi się te wyszczerzone paszczki, ale u tej blondyneczki jakoś mi się ten uśmiech pełną paszczą podoba:)

Dołączyły więc nowe księżniczki do swoich koleżanek od Simby i Mattel'a.















(Z rozpędu zapomniałam o butach)
 
Jak jest okazja i trafia się księżniczka w dostępie naszego limitu lalkowego to kupujemy - aktualnie cierpimy na Meridę (cena nam się nie podoba:( )



















piątek, 3 maja 2013

Gotz puppe

Majówka miała być piękna, tylko matka natura lubi przekorę.
Zamiast słońca niebo za chmurami, tata jednak nie wytrzymał i wygonił nas nad morze.

Szybko zgarnełyśmy lalki do plecaka z myślą o dwóch postach i nad wielką wodę...


Na bose nogi zbyt zimno, ale i tak było całkiem przyjemnie.

Z plecaka z niezadowoloną  miną wylazła mała nadąsana złośnica.


To laleczka niemieckiej produkcji pochodząca z fabryki Gotz, mierzy około 47cm.
Jest sygnowana na karku. 47 Gotz B i coś czego nie potrafię rozszyfrować.


Firma Gotz tworzy lalki już od 1950 roku, współpracują oni z artystami i tworzą przepiękne lalki autorskie.
http://www.goetz-puppen.de/



Złośliwcy mówią, że ten dąsacz ma typową niemiecką urodę...:)


Jej wiek ciężko mi określić może lata 50/ 60', nie znalazłam żadnej w tym stylu, aby porównać (muszę zapytać Szarej Sowy, gdzie lalka była na wystawie - podobno natknęła się na podobną).

Myślę, że materiał, z którego jest wykonana to będzie winyl.


Kiedyś posiadała mechanizm na plecach, teraz został po nim otwór.

Laleczka koniecznie chciała się wykąpać w morzu, ale zbyt zimno było, więc miała focha z przytupem.



No, ale buty to sobie zdejmę...












A tak miał wyglądać drugi post: romantyczne zdjęcia znad morza, ale mamę podczas ustawiana laleczek nad brzegiem  zalała fala a same lalki zasmakowały kąpieli...:(


No cóż innym razem...